Nieumiejętność wyznawania uczuć często nie jest spowodowana przez nieśmiałość,czasem nie zależy od nieumiejętności składniowego dobierania słów, czy po prostu od niechęci...Czasem kochając najmocniej,nienawidząc z całego serca chwyta nas coś za gardło,stajemy przed barierą ,która nie pozwala wydusić reszty zdania którego już zbierając się na odwagę nie wypowiemy.Tak wiele mógłbym powiedzieć,tak pozornie nałożyłem na siebie przykrywkę chłopca,który w takich chwilach wychodzi zawsze bez szfanku,bez konfliktu z konsekwencjami....Nie.Potencjalnie,każdy z nas ma wiele do powiedzenia,wielu z nas jednak tak wiele słów zostawiło gdzieś tam w tyle.Mogliśmy zyskać tak wiele,mogliśmy stracić.Paradoks,który przychodzi zawsze niespodziewanie,który podczas samotnej drogi do domu wywołuje uniesienie kącika warg,śmiech ,a czasem nawet i łzy często nie pozwala zasnąć.Niezrozumienie,często pogrąża jeszcze bardziej,nie ma w tym nic dziwnego,ale czy nie zadajesz sobie pytania"A może to oni po prostu tego nie rozumieją/Może to oni nie mają racji?" jasne....Żyjesz swoim życiem,pokieruj nim według własnej woli ,własnych przyzwyczajeń i nie mów za każdym razem "Nie odwrócę się do tyłu!"-czasem warto,zabij ten pierdolony stereotyp znajdujący się we wszystkich głupkowatych piosenkach,kończący każdy morał taniego filmu! Kieruj sobą jak zachcesz,kieruj tak by tobie było dobrze

-
invincible . ♥:
Pokaż wszystkie (1) ›